Napisane przez: akurzej | Grudzień 21, 2009

Polska: Kraj bez twarzy

            Co to jest Polska? Aby propagować Polskę, trzeba zdecydować, co Polska dla Polaków reprezentuje i jak chcemy, aby ona była reprezentowana zagranicą. Wawrzyniec Smoczyński zaczyna od przykładu polskiej ambasady w Berlinie. Ambasada znajduje się w okolicy, gdzie nieomal wszystko przez te ostatnie dwadzieścia lat było odnowione, a więc, aby za bardzo nie różnić się i aby propagować pozytywny wizerunek Polski, Ministerstwo Spraw Zagranicznych zaprojektowało program modernizujący polską ambasadę. Projekt był ogromnym sukcesem w Berlinie, i w rezultacie, Polska podjęła decyzje, że powinna zacząć pracę nad odbudowywaniem jej wizerunku.

            Ale zmiana spojrzenie na Polskę nie jest łatwa. Po pierwsze, jest trudno dociec, na co media i przywódcy innych krajów będą patrzyli w Polsce. Na przykład, autor pisze, że „same obchody 4 czerwca (pierwsze wolne wybory w Polsce w 1989 roku) miały być wielkim polskim świętem”, ale z wszystkich ważnych zaproszonych osób, tylko Angela Merkel pojawiła się na tą okazję. W przeciwieństwie do tego, wybory do Europejskiego Parlamentu były znacznie bardziej zauważane. Po drugie, projekty, które mają mieć wpływ na opinię publiczną potrzebują lat, aby naprawdę zmieniły wizerunek Polski. Z tego powodu, te plany muszą być długotrwałe i kontynuowane nawet po zmianie kolejnego rządu.

Według niemieckiej gazety „Frankfurter Allgemeine Zeitung”, premier polski, Donald Tusk, jest aktualnie jednym z najważniejszych polityków w Europie, razem z jego odpowiednikami z Francji i z Włoch. Według autora, rząd braci Kaczyńskich był krokiem wstecz dla Polski, ale ulga po wygaśnięciu ich terminu spowodowała większe zaufanie do nowej ekipy Tuska. Polska znajduje się obecnie w silniej pozycji: jej reputacja polityczna polepsza się i kraj jest jednym z największych państw w Unii. Polska jest zauważana, jako jedna z sześć największych krajów Unii pod względem populacji, więc po Traktacie z Nice (2004), Polska jest reprezentowana w instytucjach Unii europejskiej mniej więcej tak samo jak Francja i Niemcy, jeśli chodzi o ilość głosów. Na dodatek ona to zrobiła tylko w dwadzieścia lat po upadku komunizmu. Ten fakt znaczy, że Polska teraz ma okazję zmienić swój wizerunek, co w tej chwili kojarzy się z przeszłością. Ale od czego zacząć?

            Autor pisze, że obraz Polski jest dość pozytywny, ale że to nie wystarczy, aby polepszyć opinię publiczną o Polsce. Polska to jest „…sympatyczny kraj, ma potencjał, ale patrząc z zagranicy, nie sposób powiedzieć o nim cokolwiek konkretnego. Po 20 latach przemian dla świata jesteśmy czystą kartką.” Polska w krótkim czasie wymazała dużo negatywnych opinii o sobie zastałych z czasów komunistycznych i teraz jest jak tabula rasa. Jest to najwyższy czas dla Polski, aby zaprezentować nowy tak więc wizerunek kraju i podnieść jej światową pozycję w rankingach krajów.

            Zmiana polskiego wizerunku jest celem sześćdziesięciu rożnych instytucji w Polsce. Według indeksu „Anholt-GfK Nation Brands”, Polska najsłabiej sobie radzi w dziedzinach kultury i turystyki, co zwykle było uznawane, za jej atuty. Z tego powodu, rożne instytucje inwestują w Polskę rozumianą jako marka. Te pieniądze – około 100-200 milion złotych – będą inwestowane w „promocję Polski za granicą, czyli reklamowanie tego, co dana instytucja uważa za wartościowe”, pisze Smoczyński. I tu powstaje się problem. Te instytucje często reklamują to, co może szkodzić wizerunkowi Polski, ponieważ stereotypy kojarzą się z przeszłością i z negatywnymi perspektywami. Autor cytuje wódkę i sztukę ludową, jako przykłady negatywnego tradycjonalizmu, ponieważ nic konkretnego nie mówią o kraju. W rezultacie wysiłki tych instytucji nie składają się w jedną całość i Polska nie robi postępu w budowaniu nowej marki lub nowego charakteru.

            Trzeba również popatrzyć, co robi Ministerstwo Spraw Zagranicznych w celu dyplomacji publicznej. Najważniejszym zadaniem MSZ to jest współpraca: ponieważ inwestycje dużo kosztują, MSZ pracuje razem z instytucjami, aby zgromadzić środki finansowe, co pozwoli na większy rozwój. Projekty MSZ obejmują wachlarz zagadnień: od prostowania historii, do inwestycji w dyplomacji publicznej, która rożni się od dyplomacji tradycjonalnej tym, że rząd próbuje zaangażować społeczeństwo.

            Podsumowując, należy także się zastanowić, jakie jeszcze Polacy mają możliwości i z czego jeszcze nie skorzystali. Według rożnych dyplomatów z Zachodu, Polacy są bardzo twórczym narodem i mają dużą, niespożytą energię na budowanie nowego obrazu Polski. Niestety Polacy często używają tą energię na prezentowanie się, jako naród w roli ofiar, co jest czasami rezultatem prostowania historii, zwłaszcza kiedy koncentrujemy się tylko na tym, co było dla nich negatywne. Mirosław Boruc, prezes Instytutu Marki Polskiej, mówi, że „Polska jest rzadkim przypadkiem kraju, którego realna kondycja jest lepsza, niż wynikałoby to z jej opinii.” To znaczy, że Polska ma możliwość zaprezentowania ludziom, jakie postępy ona już zrobiła i zacząć pracować nad marką Polski. Polska ma czystą przyrodę, robi postępy polityczne na scenie Unii europejskiej, ma dużo niewykorzystanej kreatywności i gospodarkę, która nie weszła w recesję tak jak u większości jej sojuszników.

            Według Smoczyńskiego, Polska ma przed sobą co najmniej dwie okazje, by zmienić swój wizerunek: półroczne przewodnictwo w Unii europejskiej i Euro 2012. Według Jean Quatremer, który odpowiadał na pytania studentów z SciencesPo w Brukseli, 8 grudnia, 2009, rząd Polski już od dwóch lat przygotowuje się  do prezydencji Rady Unii Europejskiej (Conseil) w 2011 roku, czego nie zrobiła na przykład Republika Czeska. W rezultacie, według Quatremera, Czesi nie byli dobrze przygotowani i ich pozycja w opinii publicznej spadła. Natomiast, jeśli chodzi o Euro 2012, Polska juz od 2008 roku przygotowuje się i rozbudowuje infrastrukturę. Wniosek z obserwacji tych wysiłków może być taki, że Polska zdaje sobie sprawę, że ma długą drogę przed sobą i że jest gotowa podjąć konkretne zmiany. Czy po prezydencji i po Euro Polska uzyska nową opinię publiczną? Oczywiście jest to trudne do przewidzenia, ale pewne jest, że Polska już robi postępy, ponieważ jej reformy realizują się nie tylko w polityce, ale również na polu kulturalnym.

Agnieszka KURZEJ

Smoczyński, Wawrzyniec. „Polska, kraj bez twarzy”, Polityka, 4 lipca, 2009, strony 30- 34.

Reklamy

Responses

  1. the only thing I understood – the first question – sounds very patriotic:D

    • 🙂 The article is about changing Poland’s image abroad… sort of making a „brand name” out of Poland, beyond vodka and kielbasa…


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: