Napisane przez: akurzej | Listopad 7, 2009

Pamięć i pamiętliwość – Komentarz

Adam Krzemiński pisze, na temat dlaczego Polacy nie powinni i nie mogą zapomnieć, co się stało we wrześniu, 1939 r. Adam Krzemiński koncentruje sie nad tym, co mogłoby się wydarzyć, jeśli reakcja Polaków do kampanii wrześniowej byłaby inna i co dzisiaj może nam pomoc zrozumieć, co się stało. Do tego dnia są nierozwiązane kontrowersje, kto jest winny i możliwość innego przebiegu historii.

We wrześniu, 1939 r. Polska była zaatakowana z obu stron: Naziści z zachodu i Sowieci ze wschodu. Mimo, że Polska była podzielona przez takie mocarstwa ona jeszcze nie zginęła i przeżyła jeszcze jeden przewrót w historii. Myśl, że „Polacy byli narodem bohaterskim, ofiarą agresji sąsiadów i wiarołomstwa sojuszników” wyjaśnia, dlaczego Polacy nie mogą zapomnieć tej epoki w historii. I na tej podstawie bazują dzisiejsze relacje miedzy Polakami, Niemcami i Rosjanami.

Adam Krzemiński pisze o problemie, który dzisiejsza młodzież ma przed sobą. Książki do nauki historii są napisane z myślą o walce, którą Polska przeżyła, ale nie biorą pod uwagę aktualnych dziejów w Europie, na przykład walka Ukraińców o własny kraj. Taka „bezrefleksyjna pamiętliwość” jest problemem dzisiejszego społeczeństwa. Musimy być krytyczni i znaleźć równowagę miedzy pamięcią polskiego września, przebaczeniem sprawcom i obwinianiem. Żeby mieć dobre relacje z sąsiadami, i żeby przełamać uprzedzenia i stereotypy, wszystkie strony muszą być dobrze poinformowane.

Pogodzenie się z tym, jak pisze autor, co stało się siedemdziesiąt lat temu może być osiągnięte różnymi sposobami. Na przykład młodzież mogłaby organizować rajdy pamięci i pojednania. Również potrzebne są nowe publikacje zgodne z prawdą. Mimo, że te historie są trudne, ponieważ często opisują straszne ludzkie losy, autor wymaga, aby nie były zapomniane. Ale, autor również pisze o hipotetycznych przebiegach i wynikach wojny i o niezakończonych sporach. Polacy pytają się, czy można było unikać katastrofy i kto jest za nią winny? Inaczej mówiąc, czy linia powstańcza była właściwa? Adam Krzemiński analizuje książkę Tomasza Łubieńskiego, „Rok 1939”, i opinie Pawła Wieczorkiewicza, w których są wymienione alternatywy polskiej polityki, które mogłyby wpłynąć na rezultat wojny. Porównują rezultaty sąsiadów i dochodzą do wniosku, że być na właściwiej stronę, to nie zawsze jest najbardziej korzystne.

Krytyka przeszłości jednakże nie wystarczy do zbudowania nowych relacji z sąsiadami. Adam Krzemiński pisze, że „w końcu liczy się tylko wariant dokonany”. Nic nie możemy zmienić oprócz nasze spojrzenia na aktualność. Trzeba zgodzić się, z tym, co się stało i wyciągnąć z tego wnioski. Mimo, że decyzje polskiego rządu podczas drugiej wojny światowej były honorowe, jeśli Polska będzie kontynuować swojej politykę z myślą, że nie popełniła żadnych błędów, to relacje z sąsiadami nie będą robić postępy.

Agnieszka KURZEJ

KRZEMINSKI, Adam. „Pamięć i pamiętliwość”, Polityka, nr 35 (2720), 29 sierpnia, 2009, 12-14.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: